Wczytywanie…

 Jeszcze kilkanaście lat temu plastik wydawał się nam idealnym materiałem, ale dziś, gdy media bombardują nas obrazkami zanieczyszczonych oceanów, nie możemy przejść obojętnie obok tematu. Ekolodzy biją na alarm, że plastik wymyka się spod kontroli, zasypując akweny i szkodząc zwierzętom. Ale czy wygodne plastikowe opakowania da się do końca czymś zastąpić?

Wprowadzony nie tak dawno obowiązek segregowania śmieci uzmysłowił nam, jak duży odsetek produkowanych przez nas odpadów stanowią opakowania plastikowe. Popularność tworzyw sztucznych dziwić nie może. Są one lekkie i wygodne w użyciu, a do tego tanie w produkcji. Wydawać by się mogło, że idealne na dzisiejsze czasy, gdy wszystko dzieje się w zawrotnym tempie.

Dominacja plastiku

Można mieć wrażenie, iż w naszych gospodarstwach domowych plastiku jest coraz więcej. W końcu niemal każda wizyta w dyskoncie spożywczym czy nawet osiedlowym sklepie kończy się tym, że przynosimy ze sobą kolejną partię artykułów opakowanych w tworzywa sztuczne. W coś, czego za moment będziemy chcieli się pozbyć.

7b

W poszukiwaniu alternatywy

W praktyce nie jest to takie łatwe. Jeśli nasze opakowania nie zyskają drugiego życia poprzez recycling, zamieciemy tylko problem pod dywan. Dla zobrazowania sytuacji posłużmy się przykładem niepozornej reklamówki. Produkcja plastikowej siateczki trwa około sekundy, z jej usług korzystać będziemy może przez kilkanaście minut, a przyroda na jej zneutralizowanie może potrzebować ok 400 lat! To dlatego środowiska ekologiczne nieustannie nawołują do szukania alternatyw. Jakie wady i zalety mają znane nam dziś zamienniki?

Tworzywo oksydegradowalne

Zacznijmy od bliskiej kuzynki osławionej już reklamówki, a mianowicie torby wykonanej z tworzywa oksydegradowalnego (zwanego potocznie biodegradowalnym). Rozwiązanie polega na dodaniu do polimeru substancji, które mają za zadanie przyspieszyć jego rozpad. Za sprawą procesu oksy-biodegradacji takie tworzywo powinno w ciągu kilku lub kilkunastu miesięcy zamienić się w odpady neutralne dla środowiska: wodę, dwutlenek węgla oraz biomasę. Brzmi dobrze, jednak w praktyce nie musi to wyglądać aż tak kolorowo. Można spotkać się ze zdaniem, że technologia ta nie jest doskonała, gdyż plastik tak naprawdę rozpada się na mniejsze kawałeczki, które nadal w pewnym stopniu zanieczyszczają nasze otoczenie, a przy tym bardzo łatwo są “rozsiewane”.

Plastik biodegradowalny (ang. biodegradable plastic)

Plastik biodegradowalny poznać można po tym, iż oznaczany jest symbolem zielonej roślinki. To dlatego, że surowcami wykorzystywanymi do jego produkcji są tzw. biopolimery, czyli substancje pochodzenia roślinnego, np.: skrobia ziemniaczana czy skrobia kukurydziana. Takie tworzywo może być kompostowane, a w sprzyjających warunkach (dostęp wody i tlenu, odpowiednia temperatura) sprawnie ulegnie całkowitemu rozkładowi.

W przeciwnym razie jego degradacja nie będzie pełna. Plastik biodegradowalny może zamienić się w pył, który wraz z wiatrem zacznie się rozprzestrzeniać. To dlatego tak ważne jest, by po zużyciu trafiał on do odpowiednich kompostowni. Choć ten surowiec jawi się jako bardzo ekologiczny, można doszukać się pewnych rysów na bio-wizerunku. Przede wszystkim jego produkcja pochłania dużo większe ilości energii, niż produkcja klasycznego plastiku, co w pośredni sposób przekłada się na stan środowiska. Do tego dochodzi zdecydowanie wyższa cena, ograniczająca dostępność takiego rozwiązania.

Metal

W tym przypadku czas rozkładu nie wygląda tak źle. Metalowa puszka po jedzeniu może rozłożyć się w 10 lat. Proces ten przebiega mniej sprawnie w przypadku surowców, które są bardziej odporne na korozję. Aluminiowa puszka po napoju może potrzebować na to aż 200 lat. Opakowania z metalu zapewniają odpowiednią sztywność i wytrzymałość, by ochronić zawartość przed ewentualnym uszkodzeniem mechanicznym. Wadą może być wysoki współczynnik przewodzenia ciepła. Metalowa puszka pozostawiona na słońcu, po prostu bardzo szybko się nagrzewa. To jeden z surowców, które z łatwością możemy przetwarzać.

Papier

Z powodzeniem można zaliczyć go do surowców ekologicznych. Papier na rozłożenie się potrzebuje zwykle kilku miesięcy, co z pewnością nie jest złym wynikiem. Do tego łatwo go przetworzyć, nadając wykorzystanym już opakowaniom drugie życie. Jego produkcja jest dosyć tania, co bez wątpienia zwiększa dostępność. Papierowe lub tekturowe pudełka będą też stosunkowo lekkie, nie przewodzą ciepła, są także bezwonne. Największe problemy pojawią się, gdy tego typu opakowanie będzie mieć kontakt z wilgocią. Namoknięty papier wiotczeje, a co za tym idzie, przestaje chronić zawartość przed uszkodzeniami mechanicznymi. Od papieru nie powinniśmy oczekiwać tego, że zabezpieczy wnętrze przed niszczycielskim działaniem cieczy.

7c

Szkło

Butelki ze szkła w powszechnej opinii uchodzą za bardziej “eko” od opakowań z tworzyw sztucznych. W tym kontekście szokujące dla nas mogą być informacje na temat czasu, jaki ten surowiec potrzebuje, by się rozłożyć. Niektóre źródła podają, że stanie się to po 4 tysiącach lat, inne, że szkło nie rozłoży się nigdy. Tego która wersja jest prawdziwa, nie jesteśmy w stanie - rzecz jasna - zweryfikować.

Opinia, jaką cieszy się szkło, wynika z kilku powodów. To surowiec, który znany jest nam od tysięcy lat, więc ufamy w mądrość naszych przodków chętnie sięgających po szklane opakowania. Dużym atutem jest obojętność chemiczna. Takie butelki i słoiki nie wpływają na skład ani smak przechowywanych w nich potraw. Do tego doskonale chronią zawartość przed działaniem tlenu czy bakteriami. Jeśli zadbamy o to, by niepotrzebne już szkło trafiało do odpowiedniego pojemnika na śmieci, zagwarantujemy mu drugie życie. Surowiec ten z łatwością można przetwarzać.

Szklane opakowania nie są jednak tak uniwersalne, by mogły wyprzeć z rynku plastik. Przeszkodami wydają się ich kruchość, zmuszająca nas do stosowania dodatkowej ochrony oraz duży ciężar.

Drewno

Opakowania drewniane przez cały okres użytkowania zapewniają odpowiednią sztywność i dobrze chronią zawartość przed uszkodzeniami mechanicznymi. Zaletami są także: słabe przewodzenie ciepła oraz prądu. No i - jak powszechnie wiadomo - takie opakowania należą do produktów najbardziej ekologicznych. Mimo szeregu zalet nie są one jednak wolne od wad. Z tworzywami sztucznymi przegrywają pod względem wagi. Do tego z łatwością chłoną wilgoć i - za sprawą obecności aromatycznych żywic - mogą “dzielić się” z przechowywanymi produktami swoimi zapachami.

Tkaniny

To dobra propozycja, gdy musimy przechować produkt, który wymaga lepszej cyrkulacji powietrza. Opakowania z tkanin będą przewiewne, lekkie oraz ekologiczne. Często wykorzystywane są ponownie, a do tego szybko się rozkładają. Nie mogą jednak pretendować do miana rozwiązania uniwersalnego. Brakuje im sztywności, która pozwoliłaby ochronić zawartość przed uszkodzeniami mechanicznymi. Same też są mało odporne na wpływ czynników zewnętrznych. Szybko się brudzą, nie zabezpieczają też przechowywanych produktów przed wilgocią.

Nie wszystko złoto, co się świeci...

Jak widać rozwiązań alternatywnych jest sporo. Nie ma jednak surowca, który byłby idealny: w pełni chronił zawartość, był wygodny w użyciu oraz w stu procentach ekologiczny. Trudno jest też przypuszczać, żeby taki materiał szybko się pojawił. A wracając do kluczowej w kontekście tematu tego artykułu, kwestii ekologii - na zagadnienie to należy spojrzeć szerzej, niż tylko przez pryzmat czasu, jaki potrzebny jest do rozłożenia się danego surowca. Jeśli weźmiemy pod uwagę inne czynniki, takie jak: ilość energii potrzebną do wytworzenia produktu oraz powstające przy tym zanieczyszczenia, pełen bilans ekologiczny może przynosić zaskakujące wyniki. To, co na pierwszy rzut oka jawi się jako ekologiczne, w praktyce może do końca takim nie być.

Jak pomóc Ziemi?

Nasze działania powinny na pewno koncentrować się wokół świadomego gospodarowania odpadami. Tam, gdzie możemy z opakowania korzystać wielokrotnie, róbmy to! Jeśli nie ma takiej możliwości, zadbajmy, żeby odpad trafił na właściwe sobie miejsce. Dokładnie segregujmy śmieci. Wymagajmy od siebie, ale też - jeśli to możliwe - patrzmy na ręce innym, którzy są odpowiedzialni za to, co z odpadami dzieje się w dalszej kolejności. Tworzyw sztucznych obecnie nie da się w pełni wyeliminować, gdyż nie mają one idealnych odpowiedników. Działając świadomie i konsekwentnie możemy jednak ograniczyć nakreślony problem.