Wczytywanie…

To fakt, że wymagają naszej uwagi. Trzeba je regularnie podlewać, czasem też pielęgnować. Planując dłuższe wyjazdy, nierzadko musimy znaleźć kogoś, kto pod naszą nieobecność będzie ich doglądał. Mimo tych wszystkich niedogodności, nie idziemy na łatwiznę i wciąż chętnie dekorujemy swoje domy oraz biura żywymi roślinami. 

 

Co na to NASA?

Wpływ, jaki wywierają na nas te wszystkie “kwiatki”, wcale nie jest tak błahy, jak mogłoby się wydawać. Dowód? Domowymi roślinami zainteresowała się nawet… NASA.  W roku 1989 Amerykańska Agencja Kosmiczna (ta sama, która organizuje loty poza naszą planetę!) postanowiła zbadać wpływ wspomnianych roślinek na jakość powietrza w pomieszczeniach. Eksperci pracujący dla tej prestiżowej instytucji nie mieli wątpliwości, że dla własnego dobra powinniśmy otaczać się zielenią. Co więcej: wyznaczyli nawet pewną normę - ich zdaniem dobrze, gdy na 10m2 powierzchni przypada przynajmniej jeden kwiatek.

Co zyskujemy dzięki domowym roślinom?

Warto przy aranżacji wnętrz wziąć pod uwagę podobne wskazówki, bo wspomniane “kwiatki”, choć nie są “bezobsługowe”, odpłacą się nam na wiele sposobów. Oto jakie mamy dzięki nim korzyści:

Estetyczne akcenty

Zacznijmy od tego, co jest najbardziej oczywiste. Zielone dodatki ożywią każde, nawet najbardziej surowe, wnętrze. Nie ważne, czy chodzi o dom, czy miejsce pracy - w estetycznie zaaranżowanych pomieszczeniach po prostu chce się przebywać. Dla fanów aktywności na łonie natury będzie to też mała namiastka przyrody. Tym bardziej cenna, że znajdująca się na wyciągnięcie ręki i dostępna nawet wtedy, gdy nie mamy czasu na dłuższy spacer.
1bKolor, który przynosi odprężenie

Nie od dziś wiadomo, że dobór kolorów ma wpływ na nasze samopoczucie. Duża ilość roślin w pomieszczeniu oznacza też większy udział akcentów zielonych. Skoro (co także jest faktem powszechnie znanym) barwa ta działa na ludzi odprężająco, można zaryzykować twierdzenie, że w takim otoczeniu poprawi się jakość naszego wypoczynku, będziemy też mniej zestresowani.

Przyjemny zapach

Kwiaty działają zresztą na więcej zmysłów. Chętnie wybierane są także ze względu na miły zapach. Naturalna woń roślin jest dużo przyjemniejsza od tego, co oferują, na przykład, sztuczne odświeżacze powietrza. Jeżeli przy aranżowaniu wnętrz wybierzemy roślinki słynące z  ładnego zapachu, zafundujemy sobie prawdziwą “aromaterapię”, która każdemu poprawi humor. 

Zwiększona ilość tlenu

Gdyby ktoś zapytał się “po co nam drzewa?”, odpowiedź byłaby jasna. Nawet mało pilny uczeń wie, że za sprawą procesu fotosyntezy, zamieniają one szkodliwy dwutlenek węgla w niezbędny do życia tlen. Ale czy mamy świadomość, że małe roślinki umieszczone w doniczkach też to potrafią? No właśnie! Można powiedzieć, że w pomieszczeniach, w których królują kwiatki, po prostu jest czym oddychać.

Większa wilgotność powietrza

Niepozorne roślinki, mają też umiejętność uwalniania pary wodnej. To sprawia, iż działają jak nawilżacz powietrza. W sposób szczególny docenimy to w sezonie grzewczym, gdy suchy klimat w pomieszczeniach jest zagrożeniem dla naszego zdrowia. Rośliny ruszają z odsieczą wysuszonej skórze, są też pewnego rodzaju antidotum na problemy z gardłem oraz na męczący kaszel.

Redukcja szkodliwych substancji

W naszych czterech ścianach czai się wiele szkodliwych substancji. Lakierowane powierzchnie, meble łączone przy użyciu kleju czy elementy z tworzyw sztucznych mogą być źródłami szkodliwych związków, które nieświadomie wdychamy. Co prawda nie są to dawki duże, ale mamy z nimi kontakt przez dłuższy czas, co nie koniecznie wychodzi nam na zdrowie. Jeśli chcielibyśmy ograniczyć ich ilość, powinniśmy zainwestować w rośliny, które potrafią neutralizować takie substancje. 

Toksyn, z którymi radzą sobie nasze roślinki, jest całkiem sporo. Na tej liście znajdziemy, na przykład, wywołujący bóle głowy amoniak (stosowany przy produkcji syntetycznych tkanin czy środków do mycia okien), rakotwórcze: ksylen (zawarty m.in. w preparatach do konserwacji drewna) trichloroetylen oraz benzen (składniki wielu farb, lakierów), czy drażniący śluzówki aldehyd mrówkowy (obecny np. w papierowych ręcznikach i panelach ściennych).

Domowe roślinki zainteresować powinny też nałogowych palaczy, którzy dymkiem raczą się również w domu czy pracy. Kwiatki, które hodujemy pod dachem, są w stanie zneutralizować także te substancje.

Świeże zioła w kuchni

Na koniec, mały bonus. Są tacy, którzy domowym hodowlom starają się nadać bardziej praktyczny wymiar. W doniczkach mogą się bowiem znaleźć aromatyczne zioła, czy soczyste cytrusy - przydatne w kuchni. Satysfakcja z użycia składników, które się wcześniej samodzielnie pielęgnowało, z pewnością jest duża.

Jakie rośliny hodować?

Zalet domowych roślin jest sporo. Nie ulega wątpliwości, że ich obecność wpływa pozytywnie na nasze życie. Czy jednak każda roślina jest pożyteczna w takim samym stopniu? NASA poszukała odpowiedzi także na to pytanie. We wspomnianym wcześniej  raporcie, Amerykańska Agencja Kosmiczna rekomenduje 18 gatunków, które najlepiej radzą sobie z oczyszczaniem powietrza, chociaż zastrzega także, że nie wszystkie są dla każdego (niektóre z roślin będą niewskazane, gdy w domu są małe dzieci, bądź zwierzęta).  

Z zanieczyszczeniami najlepiej radzą sobie dwa gatunki: dracena odwróconachryzantema wielkokwiatowa. Na liście znaleźć można też takie odmiany, jak: daktylowiec niski, nefrolepis wyniosły, figowiec benjamina, gerbera jamesona czy bluszcz pospolity. Ale zestawienie stworzone przez amerykańskich naukowców wcale nie wyczerpuje tematu. Jest wiele innych roślin, które zostały tam pominięte, a warto na nie postawić, bo oprócz tego, że cieszyć będą oko, zadbają o dobry klimat w pomieszczeniach, w których przebywamy przez długie godziny.