Wczytywanie…
Edu Lifestyle Nature
16 minut czytania
197 wyświetleń

Dzień Ziemi: czy można jeszcze zmienić coś na lepsze?

Eksperci coraz bardziej niepokoją się stanem naszej planety. Ale wciąż jeszcze nie jest za późno, by odwrócić negatywny trend, a ochrona Ziemi musi stać się globalnym priorytetem. Ale za to my, konsumenci i producenci, musimy być zmianą, której wymaga środowisko. Przypomina się o tym co roku w ramach Dnia Ziemi ONZ.

Atropocen, czyli nowa epoka geologiczna, której jesteśmy udziałem

Mniej więcej od lat 80. XX wieku naukowcy reprezentujący różne dziedziny nauki mówią często bardzo spójnym głosem o tym, że żyjemy w epoce antropocenu, czyli epoki geologicznej, w której największy wpływ na środowisko naturalne ma działalność człowieka.

Początki tej epoki datuje się na rok 1800 lub 1950, w zależności od przyjętego podejścia. W tym drugim przypadku chodziłoby o takie czynniki wpływu jak zmniejszanie się powierzchni lasów tropikalnych (efekt wycinki drzew), zmniejszenie zawartości ozonu w atmosferze, masowe wymieranie gatunków zwierząt, zmiana chemizmu wód (zwłaszcza wzrost stężenia azotu) czy przeobrażenia linii brzegowych1.

Wśród innych czynników wymienia się gwałtowny wzrost gospodarczy (co pociąga za sobą eksploatację coraz większych terenów), nasilenie emisji gazów cieplarnianych, ogólne zwiększenie temperatury na naszej planecie, degradację biosfery oraz wzrost zapotrzebowania na energię, ziemię i wodę (jako efekt zwiększonej populacji ludzkiej)2.

Wpływ człowieka na planetę jest druzgocący

Niepokojących wniosków dostarczają najnowsze dane zebrane przez światową organizację zajmującą się ochroną dzikich gatunków, WWF. Mowa o raporcie Living Planet Report 2018, który podkreśla zakres i wpływ działalności ludzkiej na przyrodę.

Z raportu wynika, że pomiędzy rokiem 1970 a 2014 globalne populacje ryb, ptaków, ssaków, płazów i gadów spadły o średnio 60 proc. Powodów upatruje się głównie w aktywności człowieka. Wartość ta określana jest za pomocą wskaźnika LPI (Living Planet Index), który mierzy zmiany w liczebności dzikich gatunków na świecie.

W raporcie uwzględniono nie tylko degradujący wpływ człowieka na naturalne siedliska i obszary geograficzne, ale również na… nas samych. Tak zwane “usługi ekosystemowe”, do których zaliczają się żywność, świeże powietrze, czysta woda oraz inne surowce, również się kurczą i niestety kosztują coraz więcej. Jest to efekt między innymi wzrastającej globalnie temperatury Ziemi. Przy średnim wzroście o 2 stopnie Celsjusza, spadek plonów w rejonach tropikalnych będzie wynosić 16 proc. dla pszenicy i 6 proc. dla produkcji kukurydzy3.

Tak podsumowuje zgromadzone dane Marco Lambertini, dyrektor generalny WWF International: Przyroda po cichu wspierała i napędzała nasze społeczeństwa i gospodarki od wieków. Czyni to do dzisiaj. Ludzie brali od przyrody wszystko, co było im potrzebne, nie podejmując żadnych działań mających ochronić Ziemię. Nadszedł czas, w którym zdajemy sobie sprawę, że zdrowa, zrównoważona przyszłość dla wszystkich jest możliwa do spełnienia jedynie na planecie, gdzie przyroda rozwija się, a lasy, oceany i rzeki tętnią różnorodnością i życiem. (...) Zarówno my, jak i nasza planeta, potrzebujemy teraz nowego, globalnego porozumienia na rzecz przyrody oraz ludzi4.

foto1

Rok 2020 roku wyzwolił jeszcze jeden, niespodziewany mechanizm. Potrzeba stosowania jednorazowych środków higienicznych zwiększyła poziom zanieczyszczenia lądów i mórz. Według szacunków WHO, każdego miesiąca pandemii COVID-19 istnieje zapotrzebowanie na 89 milionów maseczek jednorazowych i na 76 milionów rękawiczek higienicznych. Dyrektor ds. badań w OceansAsia, dr Teale Phelps Bondaroff, przewidywał, że do oceanów w 2020 roku trafi około 1,56 miliarda maseczek.

Półtorej stopnia, które robi różnicę

Całkiem niedawno IPCC, czyli Międzyrządowy Zespół ds. Zmiany Klimatu, opracował w Paryżu porozumienie klimatyczne, w którym skupiono się na problemie globalnego wzrostu temperatury Ziemi.

Opracowany podczas tego zebrania raport dobitnie ilustruje to, co będzie się działo na planecie, gdy globalna temperatura wzrośnie o wartość od 1,5 °C lub 2 °C. Okazuje się, że przekroczenie tego minimalnego progu krytycznego nasili problem światowego głodu, niedoborów wody i zaostrzy konflikty globalne. Jeśli nie zredukujemy emisji gazów cieplarnianych, to już za około 10 czy 15 lat wzrost temperatury może sięgnąć 1,5°C. Niestety do 2100 roku statystyki wskazują już na horrendalną wartość powyżej 4°C5.

W praktyce, gdy mówi się o najłagodniejszym scenariuszu, oznacza to, że ilość wody słodkiej w rzekach i jeziorach spadnie o 7–10 procent w rejonie Morza Śródziemnego, w Australii i Brazylii. Mniej więcej co 3 i pół roku będą nas czekać rekordowe fale upałów. Degradacji ulegnie około 90 procent raf koralowych. Ucierpi na tym również rolnictwo i rybołówstwo, a około 46 milionów ludzi będzie cierpieć z powodu zalanych terenów, które będą efektem wzrostu poziomu wód.

Czy taki scenariusz jest realny? Jak najbardziej. Pokazują to dane historyczno-geologiczne. W ciągu ostatnich stu lat średnia temperatura Ziemi zdążyła już wzrosnąć o 0.7 – 0.8°C, a największe przyspieszenie tego trendu odnotowano w ciągu ostatnich 20 lat. Ta dynamika jest nieporównywalnie większa w porównaniu z pomiarami przeprowadzonymi w połowie XIX stulecia6.

wykres

Źródło: https://www.google.com/url?q=https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/porownanie-nastepstw-zmiany-klimatu-306&sa=D&source=editors&ust=1619001945511000&usg=AOvVaw3JEIsp6pwnT3yBYMx9eb28

Najbardziej na wyobraźnię działa jednak pesymistyczny obraz wzrostu temperatury powierzchni Ziemi o 4°C. Przy tak dużym ociepleniu rekordowe fale nieznośnych upałów będą występować corocznie, i to na zdecydowanej większości terenów lądowych. Dojdzie do sytuacji, gdy obszar Morza Śródziemnego będzie się znajdować w permanentnym stanie ekstremalnej suszy, ale ze względu na topniejące lodowce, setki milionów ludzi będą narażone na zatopienie. Dojdzie do migracji klimatycznych, bo wszyscy mieszkańcy miast nadbrzeżnych będą zmuszeni opuścić miejsce zamieszkania. Natomiast ci dotknięci suszą, także przeniosą się na inne obszary.

Odwrócenie tego niepokojącego trendu jest bardzo trudne, ale nie niemożliwe. Będzie to wymagać współpracy globalnej w zakresie efektywnego usuwania dwutlenku węgla z powietrza, ale też w odniesieniu do kreowania pozytywnych zmian społecznych. Eksperci są zdania, że zawrócenie z kursu wizji ocieplenia o 1,5°C jest ekstremalnym i niemal niemożliwym wyzwaniem. Być może następstwa zmiany klimatu będą mieć miejsce niezależnie od tego, co zrobimy. Ale wciąż można jeszcze zawalczyć o to, by nie zrealizował się najczarniejszy scenariusz.

Wzmacnianie świadomości ekologicznej

Warto zacząć od inicjatyw oddolnych, od uświadomienia sobie skali problemu i pielęgnowania w sobie pożądanych postaw proekologicznych.

Ogromną rolę we wzmacnianiu świadomości środowiskowej odgrywa edukacja, i to taka poprowadzona już od najmłodszych lat. W Polsce dużo mówi się dzieciom o segregacji śmieci, o problemie zaśmiecania lasów, o ochronie gatunków. Funkcjonuje nawet “straż przyrodnicza” pod nazwą Liga Ochrony Przyrody, do której zapisania się zachęca się także dzieci. Organizowane są szkolne inicjatywy, np. sprzątanie środowiska czy konkurs na plakat o tematyce ekologicznej.

foto2

Pretekstem do inicjowania takich aktywności są święta i dni skupiające się na środowisku naturalnym. W rocznym kalendarzu pojawia się coraz więcej takich dat, ustanawianych między innymi przez ONZ lub duże europejskie organizacje.

Przykładem jest obchodzony corocznie na całym świecie 22 kwietnia Dzień Ziemi ONZ. To wydarzenie symboliczne, mające łączyć ze sobą ludzi na całej planecie, różne kultury, wyznania i języki. Cel jest jeden: skupienie się na wspólnym dobru, jakim jest planeta Ziemia.

Każdego roku uroczystości w ramach Dnia Ziemi koncentrują się wokół danej tematyki. W 2021 to święto jest związane z obchodami Międzynarodowego Roku Zrównoważonej Energii. Zachęca się państwa członkowskie ONZ do tego, by zintensyfikowały działania na rzecz zapewnienia równego dostępu energii dla wszystkich ludzi i skupiły się ponadto na wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii.

foto3

W Polsce, przy okazji Dnia Ziemi, organizuje się liczne akcje proekologiczne dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Najwięcej tego typu inicjatyw organizowanych jest lokalnie, na poziomie urzędów miast i gmin.

Jedną z bardziej spektakularnych wiosennych akcji jest też Godzina dla Ziemi (Earth Hour), zapoczątkowane przez World Wide Fund for Nature, która ma miejsce w każdą ostatnią sobotę marca. Wszystkich mieszkańców planety zachęca się wówczas do wyłączenia urządzeń elektrycznych na godzinę. Celem tego globalnego happeningu jest zwrócenie uwagi na problem zmian klimatycznych.

Dużo zależy od postaw przyszłych pokoleń. Cieszyć może na przykład to, że według Global Web Index, aż 76 proc. pokolenia Millenialsów dużo chętniej wybiera opakowania do recyklingu, natomiast 61 proc. z nich uważa, że warto zapłacić więcej za produkt, o ile jego opakowanie będzie przyjazne środowisku7.

Potrzebne są przemyślane synergiczne działania

Opisane wyżej dane wywołują niepokój, poniekąd słusznie. To ważne, by zdawać sobie sprawę z powagi sytuacji. Dziś eksperci nie tylko “alarmują” i “ostrzegają”, ale wręcz wpływają na emocje. Takie podejście przyświecało choćby twórcom głośnego dokumentu “Można panikować” (2020), który stał się donośnym głosem w dyskusji na temat katastrofy klimatycznej.

Ale nie chodzi tylko o to, żeby straszyć, ale żeby skłonić do myślenia i działania. Wciąż jeszcze nie jest za późno, by coś zmienić, choć z każdym rokiem odwrócenie niepokojącego trendu okazuje się coraz większym wyzwaniem.

foto4

Trzeba stawiać na synergiczne działanie wielu różnych instytucji i podmiotów publicznych i na współpracę międzynarodową. Nie można skupiać się wyłącznie na aspekcie lokalnym, regionalnym czy nawet kontynentalnym, bo antropocen dotyczy wszystkich mieszkańców Ziemi. To właśnie dlatego powstają inicjatywy takie jak IPCC (Międzyrządowy Zespół ds. Zmiany Klimatu) oraz z tego powodu wdrażana jest oficjalna polityka ekologiczna UE. Potrzeba zorganizowanych działań pojawiła się również w Polsce, w 2019 roku, wraz z powstaniem Ministerstwa Klimatu.

Nie można jednak skupiać się tylko na tworzeniu regulacji i raportów. Wpływ na planetę mają również producenci, bo to oni odpowiadają za procesy produkcyjne i poniekąd kreują zachowania konsumenckie. Widać to choćby na półkach drogeryjnych, które w ostatnich latach zostały zdominowane przez produkty wegańskie, nietestowane na zwierzętach, w opakowaniach pochodzących z surowców wtórnych i nadających się do recyklingu. Głos mają największe marki.

Na przykład Adidas produkuje buty z tzw. “plastiku oceanicznego”, czyli stopionych granulek poliestrowych. Kolekcja Adidas Parley jest w 75 procentach wykonana z przechwyconych na obszarach przybrzeżnych. W ostatnim czasie sporo mówi się także o klockach LEGO, których producent chce całkowicie zrezygnować z plastikowych elementów na rzecz bardziej ekologicznych materiałów, na przykład tych tworzonych z trzciny cukrowej.

W SILBO również bierzemy odpowiedzialność za wytwarzane produkty. To dlatego wierzymy w opakowania biodegradowalne barwione przy użyciu farb wodnych. Chodzi nam o to, by maksymalnie zredukować wpływ procesu produkcyjnego i wytwarzanych wyrobów na środowisko naturalne.


1Źródło: Birkenmajer K., 2012, Antropocen – nowa epoka geologiczna?,
online: https://geojournals.pgi.gov.pl/pg/article/view/28316/20020
2Źródło: Ptaszyńska A. A., 2019, ANTROPOCEN, WIELKIE PRZYSPIESZENIE I INSEKTAGEDON,
online: https://kosmos.ptpk.org/index.php/Kosmos/article/view/2570/2556
3Źródło: https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/porownanie-nastepstw-zmiany-klimatu-306
4Cytat pochodzi z: https://www.wwf.pl/aktualnosci/living-planet-report-2016
5Źródło: https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/porownanie-nastepstw-zmiany-klimatu-306
6Źródło: https://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/9/zmiany-temperatury-ziemi
7Źródło: https://kukbuk.pl/artykuly/ekotrendy-na-2021-rok/

Zobacz również:

O firmie

Silbo – eksperci w produkcji opakowań. Mając 20 lat doświadczenia w branży. Wspieramy ochronę środowiska na wielu płaszczyznach, między innymi poprzez kreowanie nowych, biokompostowalnych standardów w dziedzinie produkcji opakowań. Skupienie na innowacjach, ekologii oraz kwestii jakości są głównymi wartościami na których jest oparta działalność SILBO.

Zobacz więcej

background image background image

Otrzymane certyfikaty

certificate certificate certificate certificate certificate certificate certificate certificate